07 Maj 2018

„Ich bin ein Berliner.” ( jestem berlińczykiem) – John Fitzgerald Kennedy 

Ogromnie się ucieszyłem gdy mój stary przyjaciel Emil oraz jego urocza wybranka Sandra postanowili zatrudnić mnie w roli ich fotografa ślubnego. Cudownie było zamieszkać na parę dni w pięknej ,kosmopolitycznej dzielnicy Moabit w Berlinie. Berlin to moje ulubione europejskie miasto. Między innymi dlatego ,że bardzo lubię poznawać to co nowe. Berlin to około 40 narodowości żyjących ze sobą w przedziwnej swoistej symbiozie, niezliczone inicjatywy artystyczne, najpiękniejsze w Europie murale , wspaniałe galerie, niszowe kina zapomniane osiedla, fabryki… Taka trochę Łódź, trochę Warszawa i dużo Nowego Jorku.

Jak widzicie na zdjęciach, bawiliśmy się wspaniale , podczas plenerów , ślubu i wesela. Mimo iż przez blisko tydzień spędzony w Berlinie temperatura nie wzrosła powyżej -10’c -normalnie Syberia jak dla takiego zmarźlaka jak ja 🙂 nam było gorąco od uśmiechów Emila, Sandry i innych berlińczyków…


Post a comment